sobota, 29 grudnia 2012

Ponad 2 miesiące przerwy w ćwiczeniach...

... czyli jak w prosty sposób stracić dawną kondycję. Oczywiście, przerwa nie była całkowita, bo szkoła, bo wf, bo dużo schodów itd., itd., itd. Wiem o tym, powinnam brać przykład z mojej leżącej właśnie na ziemi siostrze, która ma dość po treningu z... Bez różnicy. Jej widok napawa chęcią do ćwiczeń, możecie być pewne.
Zastanawia mnie pewna kwestia, a mianowicie - dlaczego normalni ludzie, kiedy są chorzy, nie jedzą praktycznie nic, a ja, umierając dziś od rana pośród stosu chusteczek, bez przerwy jem!, tłumacząc to całkiem pewnym (wybacz mi, serku homogenizowany, który stoisz na stole obok łóżka...): "Jak jem, to czuję się lepiej i mogę oddychać nosem." Cóż, jak widać wszystko jest możliwe, jeśli chce wybrać się na organizowanego przez siebie Sylwestra.

Przyszła w końcu pora na porównanie zdjęć październik-grudzień - gotowe?



Zdjęcia po prawej musiały ulec przycięciu, ponieważ w oczy, zamiast mnie, rzucały się: cola, płatki, mleko i chusteczki. Zmiana jest, nie mam nadziei!, widoczna.
Ja wciąż utwierdzam się w przekonaniu, że to wina legginsów, że moje plecy wydają się takie masywne.

Czyżby powód na nowe postanowienie noworoczne? :)

3 komentarze:

  1. Jak chcesz to popraw sobie humor, spójrz na mnie i porównaj:c

    OdpowiedzUsuń
  2. Widac zmianę! ;) Ja też próbuję cwiczeń. Mam nadzieję że osiągnę oczekiwane efekty.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz daje mi bardzo wiele radości! Dziękuję Ci! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...