wtorek, 29 stycznia 2013

Mikroskopijne zakupy na mazidłach.

W trakcie pisania poprzedniego posta zaskoczył mnie listonosz, który przyniósł tak bardzo wyczekiwaną paczuszkę! Zamówiłam tylko kilka potrzebnych przedmiotów, ponieważ były to moje pierwsze zakupy na tej stronie i chciałam wziąć produkty do sprawdzenia. :) A były to: spirulina, atomizer i hydrolat z róży stulistnej. Więcej informacji ukaże się w recenzji produktów, a teraz zapraszam na zdjęcia. :)








Miałyście któryś z produktów? Jak Wam się sprawowały?

9 komentarzy:

  1. Miałam spirulinę, strasznie śmierdziała i źle mi się jej używało i użyłam tylko dwa razy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam właśnie obawy wobec tego... Mam nadzieję, że u mnie spisze się lepiej. :)

      Usuń
  2. mnie spirulina zaczęła uczulać kiedyś z dnia na dzień
    a szkoda bo jako maseczka na twarz była genialna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś już kolejną osobą, od której czytam, że spirulina ją uczuliła. Trochę mnie to martwi...

      Usuń
  3. Nie znam tych kosmetyków i trochę obawiam się takich nowości, bo są to dla mnie całkiem obce rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też trochę się obawiam, ale chciałabym przejść na odrobinę bardziej naturalną pielęgnację i staram się to robić metodą prób i błędów. :)

      Usuń
  4. Też właśnie zamówiłam sobie mazidełka ;-)

    Hydrolat z róży stulistnej miałam nie raz - lubię jego "pączkowy" zapach. Ale wolę hydrolat z róży damasceńskiej.

    Spirulinę zawsze mam na składzie. Jedna z moich ulubionych maseczek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa hydrolatu różanego. Obecnie mam bułgarską wodę różaną i bardzo ją sobie chwalę jako tonik :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz daje mi bardzo wiele radości! Dziękuję Ci! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...