"Klinika" - Sebastian Fitzek

"Niemiecki pisarz i dziennikarz. Studiował prawo, specjalizował się w prawie autorskim. Pracuje w berlińskiej rozgłośni 104.6 RTL.
Od 2006 roku publikuje thrillery. Jego książki przetłumaczono na 18 języków; jest jednym z nielicznych niemieckich autorów kryminałów wydawanym w USA i Wielkiej Brytanii." (źródło)




Przy powyższym opisie autora książki znajduje się jego zdjęcie, przyznaję, jest całkiem przystojny. ;) Żeby jednak nie rozpisywać się zbytnio o moich upodobaniach, przejdę od razu do książki. Co może Was zainteresować, to to, że książki wybieram bez uprzedniego przeczytania z tyłu krótkiej notki wprowadzającej. Dlatego też nie miałam zupełnego pojęcia, jakie tematy poruszać będzie owa książka. Czy żałuję wyboru? Bynajmniej. 



Kiedy już wypożyczyłam Klinikę, pozwoliłam sobie zerknąć na tył książki. Opis jest, co nie zdarza się zbyt często, zachęcający. Pierwsze, o czym pomyślałam, to wow, Łamacz, niszczy psychikę, ofiary pochowane w swoich ciałach - to coś dla mnie. Nie myliłam się. 


W książce przeplatają się 3 wymiary czasowe, więc nie będę starała się jej w żadnym razie streścić. Autor książki zadbał o to, żebyśmy każdą tajemnicę odkrywać mogli razem z bohaterami lektury. Wybrał dość specyficzny sposób, który polega na tym, że czytamy akta pacjentów. Radzę bardzo uważać na każde zdanie, ponieważ to w nich ukryte są odpowiedzi. Przyznam, że jedną z nich odgadłam mniej więcej w połowie książki. :)) Niemniej jednak, to naprawdę niesamowite, kiedy pod koniec lektury nie podają nam odpowiedzi na przysłowiowej tacy, a mówią, na przykład, odpowiedź znajduje się na stronie 193, akapit 2. 



W rzeczonej książce liczy się każdy szczegół, akcja toczy się niesamowicie szybko i jest mnóstwo zwrotów akcji. Co więcej, mam wrażenie, że autor książki w pewien sposób gra czytelnikom na psychice i to mi się podoba! :)
Książka zajęła jedno z najwyższych miejsc w moim prywatnym rankingu i przyznaję z przykrością, że ciężko będzie zrzucić ją z tego miejsca. POLECAM!




***
Uwaga, małe zakupy!


Antyperspirant i szklany pilniczek, niezbędne w codziennej pielęgnacji. :)
Pozdrawiam!

Komentarze

  1. Polecam Ci "Terapię" tegoż autora - bardzo wciągająca książka! A potwierdzam to ja i trzy inne osoby, które ją ode mnie pożyczyły i łyknęły w dwa dni:) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Przypuszczam, że po tej lekturze wgłębię się w książki tego autora. :)

      Usuń
  2. własnie sobie wczoraj ją przytaskałam z biblioteki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest fenomenalna, nie będziesz żałować!

      Usuń
  3. U Ciebie zawsze można znaleść coś interesującego:) bardzo fajny opis;) zaintrygowało mnie to, w jaki sposób umieszczone są odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Każdy komentarz daje mi bardzo wiele radości! Dziękuję Ci! :)