Perfecta, maseczka bankietowa

Regularnie, w każdą niedzielę, robię sobie peeling i maseczkę. Taki stan utrzymuje się już od ponad roku i zdecydowanie służy mojej cerze. Zwykle, jeśli chodzi o maseczki i pielęgnację, stawiam na nawilżenie lub oczyszczenie. Tym razem jednak, choć 35 lat zdecydowanie jeszcze nie mam, postawiłam na lifting i mat w 8 ml-owym produkcie.


Produkt zamknięty jest w saszetce o przyjemnej biało-zielonej kolorystyce,z której dowiadujemy się, że maseczka nie zawiera parabenów, jednak zawiera bio-peptydy (system przeciwzmarszczkowy, przenoszący składniki aktywne w głąb skóry; pobudza produkcję kolagenu i elastyny; rozkurcza skórę wokół zmarszczek; rozjaśnia i wyrównuje koloryt - klik!) i przeznaczona jest do każdego rodzaju cery.


Maseczka jest gęsta, w przyjemnym zielonym kolorze. Z łatwością rozprowadza się na skórze i tak samo się zmywa. Do tego pachnie przyjemnie, otulająco. To zdecydowanie mi odpowiadało. :)


Skład jest imponująco długi. Już na trzecim miejscu znajduje się gliceryna i dopiero mniej więcej w połowie znajdziemy olej z nasion krokosza barwierskiego (w internecie wyczytałam, żeby stosowane jako lek pobudzający, przeczyszczający i wykrztuśny) oraz olej ze słodkich migdałów, witamina E i pochodna witaminy C. Rzeczywiście nie zawiera parabenów, jednak na samym końcu znajdziemy szkodliwe barwniki.


Na moją buzię działał dobrze. Cera była nawilżona i zmatowiona. Nie jest to jednak tak rewelacyjny efekt, abym wracała do tego produktu za każdym razem. :)

Pojemność: 8 ml
Cena: ok. 2,50 zł

Komentarze

  1. Hi! Love blog and post :-)

    I´m following you now. Would you like to visit my blog and follow me back?

    xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie maseczki w małych saszetkach. Chociaż wolę te z Ziaji. Z Perfecty też czasami korzystam, ale tej akurat nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi wszystko zbyt szybko się nudzi, więc też stawiam raczej na saszetki. A maseczki z Ziai są moimi ulubieńcami. :)

      Usuń
  3. miała kilak maseczek z perfecty i byłam z nich zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam od nich jeszcze peeling enzymatyczny i jest świetny!

      Usuń
  4. Też muszę być systematyczna jeżeli chodzi o maskę... chyba sobie zrobię tygodniowy rozkład jazdy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę się opłaca. :D Zresztą, czasem aż nie można się doczekać wyznaczonego dnia. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Każdy komentarz daje mi bardzo wiele radości! Dziękuję Ci! :)