Otulająca kąpiel z drzewem sandalowym i wanilią.

Kosmetyki firmy Avon są dla mnie dostępne dzięki koleżance mojej mamy, która jest konsultantką. Przyznam jednak, że gdybym nie miała dostępu do tychże kosmetyków, nic złego by się nie stało. Co trafiło w moje ręce tym razem? Żel pod prysznic.


Opakowanie jest bardzo przyjemne: kolory niespecjalnie rzucają się w oczy, a etykietki nie odchodzą. Dodatkowo, dzięki przezroczystej buteleczce, możemy kontrolować zużycie naszego żelu. Czy jest jednak coś, co mi się nie spodobało? Tak, zamknięcie. Przez cały okres użytkowania produktu, buteleczka była jedynie przymknięta, nie zamykałam jej do końca, gdyż każdorazowe otwarcie groziłoby wyłamaniem wszystkich paznokci!


Konsystencja żelu natomiast bardzo mi się spodobała. Produkt był bardzo kremowy, miał ciepły, otulający zapach i tworzył delikatną piankę. Z pewnością umilał mi każdą kąpiel. :)


Czy zauważyłam jakieś działanie pielęgnacyjne? Raczej nie, ale producent tego nie obiecuje. Żel po prostu mył, może delikatnie przesuszał moją skórę, ale po każdym jego użyciu i tak nakładałam od razu balsam, więc nie odczułam tego zbyt mocno. :)


Żel bazuje na wodzie, następnie mamy SLES i glicerynę. Dalej mamy substancje myjące, a zaraz po nich substancję zapachową. Następnie filtr UVA (ale po co?) , sylikon, antyoksydant, substancje nadające kolor i substancje zapachowe.


Czy polecam? Nie jestem do końca przekonana. Jeśli zależy Wam tylko na ładnym zapachu, to owszem. :)

Pojemność: 250 ml
Cena: ok. 10 zł


Komentarze

Prześlij komentarz

Każdy komentarz daje mi bardzo wiele radości! Dziękuję Ci! :)