Jeśli zmywać makijaż, to tylko... AA?

Cóż, demakijaż to dla mnie jednak z najważniejszych wieczornych czynności, choć przyznam, że czasem zdarza mi się jej uniknąć. Przez ostatnie miesiące w czynności tej pomagało mi AA. Czy skutecznie? Spójrzcie sami. :)


Opakowanie: Opakowanie jest proste, estetyczne, stonowane. W sam raz na półkę! Początkowo jednak bardzo denerwowało mnie zamknięcie, które zwyczajnie nie chciało się zamknąć. Na całe szczęście, po czasie mu przeszło i spokojnie mogłam je zamykać. :)


Konsystencja: jest bardzo mleczna. Bardzo, bardzo mleczna, delikatna, kojąca. Bezzapachowa, jak zapewnia producent. Nie pozostawia na skórze tłustej warstwy i z łatwością się zmywa.


Skład: Aqua, Parrafinum Liquidum, Trilaureth-4 Phosphate, Cetyl Alcohol, Glycerin, Myristyl Myristate, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Allantoin, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Borago Officinalis Seed Oil, Squalane, Hydrolyzed Collagen, Cholesterol, Ceramide NP, Hyaluronic Acid, Arctostaphylos Uva Ursi Leaf Extract, Glyceryl Stearate Citrate, Glyceryl Behenate, Hydrogenated Palm Oil, Ethylhexylglycerin, Methylisothiazolinone, Phenoxyethanol.


Dzialanie: jest naprawdę dobre. Mleczko szybko rozpuszcza makijaż, łatwo się zmywa i nie wysusza cery. Dodatkowo jest bardzo wydajne i z łatwością rozprowadza się na skórze. :)


Podsumowanie: Bardzo polecam ten produkt. Teraz mam mleczko z Nivei i to jest naprawdę świetne, choć wcześniej go nie doceniałam. Nie miałam porównania, bo nigdy nie używałam mleczek. Bardzo je polecam!

Pojemność: 200 ml
Cena: ok. 13 zł



Komentarze

Prześlij komentarz

Każdy komentarz daje mi bardzo wiele radości! Dziękuję Ci! :)