Enzymatyczne peelingowanie z Perfectą.

Jedno słowo usprawiedliwiające, moi drodzy: sesja. Jem na potęgę, sport ograniczyłam do biegania i pogorszyła mi się cera. Wynik tymczasowy to 3:3 dla mnie i dla sesji. Oby było lepiej. :)


Opakowanie: Peeling mieści się w mięciutkiej, całkiem niedużej tubce, którą z radością rozcięłam pod koniec stosowania (co zresztą widać na zdjęciach). Produkt bardzo sprawnie wydobywało się ze środka, nic się nie zacinało i nie sprawiało mi większych problemów. Opakowanie na plus.


Konsystencja: Jest bardzo lekka, mleczna, delikatna. Z łatwością rozprowadzał się na skórze, całkiem szybko wchłaniał i nie zauważyłam specjalnie wyczuwalnego zapachu. Dla tych z Was, które stronią od mocno perfumowanych kosmetyków będzie w sam raz. :)


Skład: Aqua, Hydrogenated Poly-1-Decene, Isopropyl Myristate, Glyseryl Stearate, Steareth-25, Ceteth-20, Stearyl Alcohol, Glycerin, Sodium Chloride, Papain, Sodium Carbomer, Dimethicone, Xanthan Gum, Aloe Barbadensis Leaf Powder, Carthamus Tinctorius Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Tocopheryl Acetate, Ascorbyl Palmitate, Linoleic Acid, Sea Salt, Allantoin, Carbomer, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, BHA, Ethylparaben, Methylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol.


Działanie: jest bardzo delikatne, jednak wyczuwalne. Skóra po użyciu peelingu była wygladzona, rozjaśniona i ukojona. Nie podrażnia, nie uczula, wyjątkowo delikatnie złuszcza naskórek.



Podsumowanie: Moim zdaniem, jest to naprawdę dobry peeling enzymatyczny za niską cenę. Jest niesamowicie wydajny, wystarczył mi na ponad rok użytkowania w częstotliwości 2-óch razy na tydzień. Za każdym razem sprawował się równie dobrze i był doskonałym wprowadzeniem do maseczek. :) Serdecznie polecam, na pewno kiedyś do niego wrócę.

Pojemność: 60 ml
Cena: ok. 10 zł


Komentarze

  1. Mam go na wykończeniu i u mnie najlepiej sprawdza się na małe krostki. Czy wygładza? Nie wiem ale nieźle nawilża i natłuszcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Będę za nim tęsknić, choć teraz przerzuciłam się na enzymatyczną Ziaję - podobno także świetny! :)

      Usuń
  2. ooo to może i ja się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie używałam, stosuje ich płyn micelarny obecnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze żadnego peelingu enzymatycznego, zawsze wybieram te mechaniczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze wybieram te enzymatyczne, zdecydowanie bardziej wolę efekty po nich. :)

      Usuń
  5. Potrzebuje czegoś nawilżającego więc chyba go przetestuje :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Baardzo lubię wersję peelingu drobnoziarnistego z tej linii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy peeling. Chyba się na niego skuszę. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też chyba nie wytrzymam;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy znów tu coś napiszesz? Czekam z niecierpliwością!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu po powrocie z wakacji, obiecuję. :)))

      Usuń
  10. Chyba też się na niego skuszę. Bardzo mnie ciekawi jego działanie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Każdy komentarz daje mi bardzo wiele radości! Dziękuję Ci! :)