wtorek, 23 września 2014

Opalanie z Onyxem - czy skuteczne?

Nie odpowiem na to pytanie już na początku - co to, to nie! Byłoby zbyt łatwo. :) Przedłużę jednak opowieść o kosmetyku, którzy miałam przyjemność - lub nieprzyjemność - testować, jak najdłużej. :)


Przyjemne dla oka saszetki, mieściły w sobie aż 15 ml produktu - jak dla mnie było go nawet zbyt dużo, ale to dobrze, każde ciało jest inne. :) Ani razu nie zdarzył mi się problem z otwarciem opakowania, wszystko szło szybko i sprawnie (ale saszetki przynosiłam do domu owinięte papierem :D).


Produkt rozsmarowywał się bardzo przyjemnie, szybko i łatwo. Jest bardzo lekki i wchłaniał się błyskawicznie. Co do zapachu mogę mieć drobne zastrzeżenia, ale większość kosmetyków opalaniopomocnych ma swój specyficzny zapach.



Na koniec efekty po 1. i po 2. razie opalania. Trzeciego nie zamieszczałam, gdyż było to dziś blisko wieczora, zatem ciało jeszcze nie oddało całkiem efektu. :) Zdjęcia najpewniej nie są zbyt dobrej jakości, jednak polecam przechylić ekran odrobinę w tył, aby zobaczyć, że efekty są naprawdę duże! Jestem pod wrażeniem, nigdy nie sądziłam, że produkty tego typu mogą tak pomagać przy opalaniu (a chodziłam na góra 8 minut).
Jak najbardziej polecam - jestem przekonana, że kolejnym razem na solarium ponownie użyję tych balsamów.

***
Dziękuję firmie Onyx za możliwość przetestowania ich kosmetyków. Zaznaczam też, że moja opinia jest całkowicie obiektywna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz daje mi bardzo wiele radości! Dziękuję Ci! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...