Mój własny Projekt Szczęście.

Zainspirowana do niego zostałam przez książkę Gretchen Rubin pt. "Projekt Szczęście". Prawdę mówiąc, projektem tym są po prostu moje postanowienia noworoczne, którym chciałabym się dziś przyjrzeć w większym zbliżeniu.
Jesteście gotowi? :)

1. Rzucić palenie
Myślę, że tłumaczenie tego punktu jest zbędne, choć ja i tak się temu nie oprę. :) Nie byłam palaczem, który wypalał paczkę papierosów dziennie, jednak pieniądze, które na to traciłam, zdrowie i zmniejszone efekty po zabiegach kosmetycznych, były dla mnie czymś, czego tracić nie chciałam. 
Od Nowego Roku nie palę, piję bardzo mało alkoholu (czasem nie mogę oprzeć się Malibu) i czuję się z tym o wiele, wiele lepiej. :)

2. Spać co najmniej 7 godzin dziennie
Jak wiemy, sen ma zbawienny wpływ na nasze zdrowie, samopoczucie i wygląd. Ja studiuję dziennie, pracuję, do tego jestem osobą, która lubi się bawić. Zdarzało się więc, że po 12 godzinach pracy nie wracałam do domu, tylko jechałam od razu do klubu, w którym spędzałam 4 godziny na niemal ciągłym tańcu, zatem w domu byłam ok. 2-3 w nocy, a rano musiałam wstać o normalnej porze i do tego funkcjonować jak należy! Zmieniam to i przyznam, że póki co moje samopoczucie jest lepsze. 

3. Dbać o swoją kobiecość
W tym punkcie chciałam objąć zarówno sferę fizyczną, materialną, jak i duchową. Chcę dalej dbać o siebie, nie zapominać o zabiegach pielęgnacyjnych - nie zapominać o tym, by każdego dnia wyglądać kobieco, a także, by być w równowadze duchowej i psychicznej. 
Jestem bardzo nerwową osobą, chciałabym po prostu spokoju, zrównoważenia. To jest dla mnie bardzo ważne.

4. Pisać dziennik
Ten punkt jest bezpośrednio powiązany z punktem nr 3. Kiedy coś zapiszę, nie myślę już o tym, a jeśli nie myślę - nie stresuję się. Jaka jest więc droga do mojej równowagi? Pisanie! :)

5. Być spokojniejsza, rozsądniejsza
W niektórych sytuacjach wciąż brakuje mi opanowania. Chcę uniknąć takich sytuacji, jak ta, która zdarzyła mi się jakiś czas temu, gdy miałam naprawdę zły dzień i akurat tego dnia trafiłam na niezadowoloną klientkę, która zaczęła na mnie krzyczeć, a ja po jej wyjściu z salonu rozpłakałam się...

6. Zadbać o to, aby z każdego miesiąca zostawało mi trochę pieniędzy
Jestem zakupoholiczką. Uświadomiłam sobie to, gdy po raz kolejny nie moglam odmówić sobie jakiegoś zakupu, na który nie miałam już pieniędzy, więc - po raz kolejny - pożyczyłam pieniądze od przyjaciółki. Nie potrafię powiedzieć sobie stop, przez co przez ostatnie miesiące 2014 roku w każdy miesiąc wchodziłam z długami. Teraz opracowałam nowy plan - cały miesiąc oszczędzam pieniądze i nie kupuję niepotrzebnych rzeczy i jeśli mi się to uda, w ostatnim tygodniu miesiąca mogę kupić sobie coś, o czym marzę. :)

7. Nie zaniedbywać bloga

8. Nie odpuścić wysiłku fizycznego
Powiem otwarcie - uwielbiam ćwiczyć. Uwielbiam biegać, rozciągać się, tańczyć i chodzić na siłownię. Dzięki temu ja zachowuję dobre samopoczucie, a moje ciało dobry wygląd. Dlaczego więc tego nie robię??

9. Przestać krzyczeć, być bardziej wyrozumiałą
Jestem bardzo zgryźliwa, uszczypliwa, niewyrozumiała i często się czepiam. Miałam w życiu dwie sytuacje, które uświadomiły mi, że muszę coś zrobić ze swoim charakterem: 
  • mój były chłopak nie odpisał mi na ważną dla mnie wiadomość - z miejsca zaczęłam pisać mu wiadomości o tym, że nic go nie obchodzi itd. Dopiero na drugi dzień wytłumaczył mi, że nie odpisywał, ponieważ choroba, na którą choruje, w tym momencie wyostrzyła się na tyle, że musiał jechać do szpitala, bo nie mógł oddychać
  • mój wspaniały przyjaciel nie odzywał się do mnie, zatem ja - pępek świata - jak w przypadku wyżej, zaczęłam pisać mi niesympatyczne wiadomości, na które oczywiście nie odpisywał. Do dziś mam żal do siebie za to, jak wtedy się zachowałam. Jego rodzice zginęli tego dnia w wypadku samochodowym.
 10. Nie bać się wyzwań, robić to, co trzeba zrobić, by osiągnąć daną rzecz
Często w panice przed jakimś wyzwaniem, tracę czas na rozmyślanie o trudności czekającego mnie zadania, zamiast wziąć się po prostu w garść i to zrobić. Zawsze najpierw muszę mieć ułożony plan wszystkiego, ale przecież, gdy ten plan już jest ułożony, co więcej pozostaję, jak nie jego realizacja?

11. Odkładać rzeczy na miejsce, nie składować ubrań
W tym punkcie żegnam się z bałaganem i niepotrzebnymi rzeczami. Po co mi zniszczona koszulka, której nie noszę, albo 4 szminki, którymi nie maluję ust? 
4 szminki już znalazły nowy dom, koszulkę powitał śmietnik. :D

12. Pamiętać, że miłość jest najważniejsza, a dobro onieśmiela
:)

Jaka jest Wasza lista pomysłów na szczęście? Czy sporządziłyście też taką listę? :)  
                 

Komentarze

  1. Powodzenia w wypełnianiu postanowien.

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz dopiero sobie pomyślałam że mogłabym postarać się zrobić coś zmoim nieodkładaniem rzeczy :D Ale potem jednak stwierdziłam że nie przeszkadza mi to jakoś bardzo :D


    http://yonceee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo nie lubię tego u siebie, wszędzie muszę mieć porządek. Ale walczę z tym i jest dobrze. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Każdy komentarz daje mi bardzo wiele radości! Dziękuję Ci! :)