Projekt Szczęście - Gretchen Rubin

Czyli punkt pierwszy na mojej liście 52 książek do przeczytania w 2015 roku. Czy można lepiej rozpocząć rok, niż taką książką? Oj, nie, moi drodzy. :)


Książka podzielona jest na 12 miesięcy, podczas który autorka książki zmierza się ze swoimi postanowieniami - każdego miesiąca z innym. Dzięki temu na początku stopniowałam sobie czytanie - jeden rozdział na jeden raz. Ale nie wyszło.
Nie wyszło, ponieważ kocham czytać i w najbardziej ekstremalnych momentach te przerwy "na rozdział" wyglądaly następująco: czytanie-ciastko-czytanie. A więc odpada. :D


Nie chcę zdradzać treści, jednak książka zainspirowała mnie do wielu rzeczy. Zrobiłam listę postanowień noworocznych (których się trzymam), lepiej znoszę kierownika regionalnego, z którym muszę współpracować (lepiej, choć wciąż nie wspaniale), posprzątałam w samochodzie i przy łóżku, piszę dziennik, jestem bardziej opanowana...
Dziękuję, Gretchen. :)
Nie było nudno, było inspirująco - to moje podsumowanie po przeczytaniu. Polecam z całego serca. :)


  • "Pamiętaj, przechodniu. Byłem, kim jesteś. Jestem, kim będziesz. Przygotuj się, aby pójść w moje ślady."
 

Komentarze