środa, 12 sierpnia 2015

Slow fashion - Joanna Glogaza - jak zmieniła moje podejście do ubrań?

Jestem osobą, która bez porządku w swoich rzeczach czuje się nie pełnie, dosyć chaotycznie. Dbam więc o uporządkowanie każdego kąta - zarówno materialnego, jak i życiowego. W szafie? Owszem, miałam porządek. Ale wciąż miałam zbyt wiele ubrań, zbyt często coś kupowałam, miałam wyrzuty sumienia, że nie chodzę w ubraniach, które mam w szafie, a których nie lubię i ostatecznie... Nie miałam się w co ubrać. :D
Książka Joasi z bloga StyleDigger spadła mi z nieba. :)


Co najbardziej urzekło mnie w książce? To, że autorka opowiada nam swoją historię - dzięki temu poczułam się, jakbyśmy rozmawiały, będąc na kawie - następnie podaje dokładny plan, który umożliwi nam zaopatrzenie się w zawartość szafy spójną i dobrą jakościowo.
Każdy rozdział oddzielony jest pięknym, inspirującym zdjęciem. Książkę czyta się szybko i łatwo. Zaraz za mną w kolejce do przeczytania jej stały siostra z mamą. :)


Wiecie, mam przyjaciela, który stawia właśnie na jakość. Zawartość jego szafy mieści się niemal w jednej walizce, a miałam ochotę otworzyć buzię ze zdziwienia, kiedy zauważyłam, gdzie kupuje swoje rzeczy. Pomyślałam wtedy, że ja też tak chcę i dwa dni później kupiłam tę książkę. :)
Po przeczytaniu lektury wiem, że rzeczywiście wpadłam - w marketing, wspólną dla połowy świata modę - po prostu wpadłam. Zaczęłam zaopatrywać się w rzeczy kiepskiej jakości, które kupowałam z myślą, że ponoszę je 2 miesiące i wyrzucę - ale czy nie lepiej nosić je minimum 2 lata, wydając najprawdopodobniej mniej pieniążków jednorazowo niż gdy co 2 miesiące kupowałabym coś nowego?


Zostałam zainspirowana, to pewne. Przez kobietę piękną i zadbaną, świadomą wartości materialnych.
Podobało mi się podsumowanie przecen (to na początku książki), podobało mi się podejście do oszczędzania, podkreślanie ubiorem swojej osobowości.
Jestem już po porządkach, znalazłam MNÓSTWO zapomnianych ubrań. Zaczęłam czytać składy na metkach. Wiem już, że zakupy staną się dla mnie wspaniałą przyjemnością. :)
Polecam przeczytać tę książkę. Obiecuję, że nie pożałujecie. :)


2 komentarze:

  1. Ta książka zrobiła na mnie dobre wrażenie, ba nawet o 23 zaczęłam sprzątać w szafie. Byle tylko pozbyć się zbędnych ubrań. Od tego czasu kupuję tylko dobre jakościowo produkty - mniej, ale lepszej jakości. I tylko to, co potrzebuję.

    W zeszłym roku znalazłam sklep z płaszczami polskiego producenta (świetny skład!), więc w tym roku zamówię płaszcz na zimę, bo takowego nie posiadam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, już do Ciebie piszę po informację, co to za sklep! :)

      Usuń

Każdy komentarz daje mi bardzo wiele radości! Dziękuję Ci! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...