piątek, 4 września 2015

Ulubieńcy sierpnia!

Sierpień minął mi pod znakiem upałów. To był wspaniały miesiąc dla tych kochających ciepło i potworny dla zwolenników rześkiego, chłodnego powietrza. Do której grupy ja należę? Do drugiej, moje drogie. ;)


W tym miesiącu jest u mnie bardzo skromnie z ulubieńcami.
Na miejscu pierwszym mam elektryczną szczoteczkę do zębów Oral-B. Używam jej 2 miesiące, miałam ją 2 razy w podróży i ani razu mnie nie zawiodła. No, może raz, gdy zapomniałam jej naładować i rozładowała mi się w trakcie mycia ząbków.
Kosztowała mnie 100 zł, ale całkiem zmieniła tę część mojej pielęgnacji. Byłaby naprawdę cudowna, gdyby nie to, że ładuje się super-długo. Jestem jednak w stanie jej to wybaczyć za cenę czystości moich ząbków. :)



W pracy czy na mieście nie mogłam liczyć na szybki prysznic, musiałam zatem odświeżać się czymś innym. I wtedy z pomocą przychodziła mi woda termalna Uriage. Czy wiecie, jak przyjemny był ten moment, kiedy wśród tego żaru lejącego się z nieba, mogłam ochłodzić swoją skórę delikatną, chłodną mgiełką? Tylko to sobie wyobraźcie!



Upały upałami, ale czasami malować się musiałam. :) Stawiałam wtedy na zestaw niezawodny, czyli delikatne, połyskujące cienie Essence o przesmacznej nazwie Strawberry Ice Cream. Tę sielankę psuło tylko roztrzaskane opakowanie, ale jak im tego nie wybaczyć? Cóż, zastanawiać się nad tym możemy nad lodami truskawkowymi. ;)



Mój makijaż dopełniała wtedy szminka w zdecydowanym kolorze i w tym miesiącu była to cudowna fuksja marki Maybelline.Dostałam ją w prezencie, zatem nie orientuję się w jej cenie, ma jednak świetną trwałość (poprawiam ją tylko po solidnym jedzeniu), doskonałą pigmentację i - co ważne - nie wysusza ust. Czego chcieć więcej? :)



Oto koniec moich skromnych, ale jakże użytecznych ulubieńców. I nie przesadzę, jeśli powiem, że byli naprawdę zasłużeni. :)


2 komentarze:

Każdy komentarz daje mi bardzo wiele radości! Dziękuję Ci! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...