sobota, 31 października 2015

STRASZNIE marne denko października!

Uwierzcie mi, październik był dla mnie ubogi we wszystko: czas (co widać po ilości postów), zdrowie (nabawiłam się zapalenia gardła, krtani i tchawicy) i zużywanie kosmetyków (co tym razem zobaczycie za chwilkę). Doskonałe podsumowanie października już za mną, czy jesteście gotowe, aby przejść do przeglądania moich super szalonych zużyć i ich następców? Musicie być, bo mogą powalić Was na kolana!


Na początek moja ulubiona farba do włosów marki Garnier. Niech Was nie zmyli nazwa - Miedziany Blond - włosy po niej uzyskują kolor pięknej rudości. Trwałość nie jest taka zła, wiadomo, że z czasem kolor się wypłukuje, ale ja i tak bardzo często słyszę wiele komplementów na ich temat, szczególnie od klientek. :) Dodatkowo cena jest bardzo zachęcająca, bo farba kosztuje 15 zł, a czasem w promocji nawet 10 zł. Zamiennik? Oczywiście ten sam. :)



Następny w kolejce jest zmywacz do paznokci i chyba mogę powiedzieć, że jest to już kultowy produkt. Zawsze do niego wracam - jest tani i pięknie zmywa lakier. Raczej nie pachnie migdałami, ale jestem w stanie wytrzymać ten zmywaczowy zapach 2 razy w tygodniu. :) Zamiennik? Zgadnijcie!



Ostatnim już(!) produktem jest antyperspirant marki AA. To był naprawdę bardzo porządny produkt bez nachalnego zapachu. Nie pamiętam jego ceny, ale przypuszczam, że było to coś około 10 zł. Na pewno w przyszłości do niego wrócę, byłam zadowolona. :) Następcą jest balsam dezodorujący Melisa i Szałwia marki Alterra.



Takie skromne denko chyba jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, ale cóż, być może listopad będzie obfitował w większe zużycia. A jak Wasz projekt denko? Może miałyście któryś z tych produktów? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz daje mi bardzo wiele radości! Dziękuję Ci! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...