Barwa Siarkowa - krem siarkowy antybakteryjny matujący

W drogeriach zawsze omijałam ten produkt bez zainteresowania. Choć być może nie, zainteresowanie się pojawiało, ale obawa, że wyrządzi mojej skórze krzywdę, była większa. Minął jednak długi czas i kiedy na mojej skórze pojawiły się niedoskonałości, przyjaciółka poleciła mi właśnie ten krem. I jak? Popatrzmy. :)


Słoiczek, widoczny na zdjęciu powyżej, umieszczony jest w kartoniku (na kolejnych zdjęciach), które szata graficzna na pierwszy rzut oka nie za bardzo mi się podoba, ale za to znajduje się na nim wiele przydatnych informacji, takich jak: co robi krem? jaki daje efekt? co zawiera? jak go używać? Przyznam, rozwiewa wszelkie wątpliwości!


Jeśli chodzi o bezpośrednie miejsce spoczynku kremu, to być może nie wygląda nader luksusowo, ale za to jak interesująco. ;) Dodatkowo, słoiczek zabezpieczony jest aluminium, co daje nam gwarancję, że na pewno nikt nie zaglądał do naszego kremu przed nami. W porównanie do kartonika, słoiczek jest aż nadto minimalistyczny. :)


W konsystencji jest trochę jak pasta - przynajmniej takie skojarzenia mi nasuwał. Mimo tego rozprowadzał się nadzwyczaj łatwo i wchłaniał bardzo szybko. Cytrynowy zapach na pewno kojarzył będzie się niektórym z Cifem, ale jak dla mnie to nie było nic odpychającego. :)


Być może ze względu na konsystencję, mojej siostrze, która trzymała krem przy oknie, produkt zwyczajnie zasechł. :D Na pewno nie jest to wina producenta, w końcu nikt nie zachwala takiego przechowywania kosmetyków, ale zdarzyło nam się to po raz pierwszy. Ot, taka anegdotka. :)


Skład: Aqua, Dicaprylyl Carbonate, Cetearyl Olivate, c12-15 Alkyl Benzoate, Magnesium Aluminum Silicate, Sorbitan Olivate, Hydrogenated Olive Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Zinc Oxide, Olea Europaea Fruit Oil, Olea Europaea Oil Unsaponifiables, Allantoin, Sulfur, Vaccinium Myrtillus Extract, Saccharum Officinarum Extract, Citrus Aurantium Dulcis Extract, Citrus Medica Limonum Extract, Acer Saccharinum Extract, PEG-30 Castor Oil, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, Citral, Limonene, Linalool.


Na samym początku stosowania efekt był porażający. W kilka dni poprawił mi się stan skóry, ale później niestety znów się pogorszyło. Nie było tak źle, jak w momencie, kiedy zaczynałam kurację, ale nie było też tak dobrze, jak na początku stosowania.
Mimo wszystko, stan cery widocznie się polepszył i jestem przekonana, że wrócę do niego, ale w okresie wiosenno-letnim, bo mimo substancji nawilżających, wysuszył moją skórę.

Ja natomiast serdecznie Wam polecam!

Pojemność: 50 ml
Cena: 13 zł


Komentarze

  1. Miałam kiedyś ten krem, nie pomógł mi w walce z niedoskonałościami, miał natomiast dosyć mocne działanie matujące.

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo cenię te kosmetyki, mój brat ma kilka z tej serii i po powrocie do domu nie mieszkałam ich trochę podkraść ;D świetnie się spisały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak mówisz, może też skuszę się na jeszcze jakieś z tej serii. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Każdy komentarz daje mi bardzo wiele radości! Dziękuję Ci! :)