Pielęgnacja moich dłoni i paznokci.

Aby nie skłamać, moją pielęgnację dłoni rozpisać można w 3 punktach: to, co robię każdego dnia, 2 razy w tygodniu i raz na tydzień. Tak też przedstawię Wam ją dziś, aby było jak najbardziej przejrzyście. :)


Raz w tygodniu: myję swoje dłonie w płynie myjącym marki Oriflame, a później robię delikatny peeling dłoni produktem tejże firmy. Po zabiegu dłonie cudownie pachną, a skóra jest o wiele bardziej gładka.


Raz na tydzień odsuwam skórki płynem zmiękczającym od Sally Hansen i matowię całą płytkę paznokcia polerką we wściekle różowym kolorze. ;) Początkowo miałam co do niej małe wątpliwości, bo jest dość ostra, w związku z czym bałam się, że będzie osłabiać moje paznokcie. Od razu mówię, nie doszło do tego - na całe moje paznokciowe szczęście!


2 razy w tygodniu nakładam na nowo lakier na paznokcie. Do zmywania starej warstwy używam zawsze zmywacza Rossmannowej marki Isana, który bez żadnego problemu zmywa każdy rodzaj lakieru - do tego jest taniutki. Mam już kolejną buteleczkę w kolejce. :)


Piłuję wtedy paznokcie szklanym pilniczkiem, który od kilku lat jest dla mnie niezawodny. Nie mam już problemu z rozwarstwianiem się paznokci - co więcej, rosną i to w całkiem niezłej kondycji!


Ostatnim krokiem jest nałożenie odżywki do paznokci, lakieru (jednej lub dwóch warstw) i top coat'u. Jeśli chodzi o odżywkę, to nie mam zbyt dużych wymagań. Chcę, by chroniła płytkę paznokcia od lakieru. Najważniejsze jest zdrowe ciało, bez tego żadna odżywka nie zadziała. :)


Ostatnim krokiem, czyli czynność wykonywana codziennie, to wsmarowywanie w skórę dłoni kremu nawilżającemu i regularne, cowieczorne, wcieranie w skórki paznokci olejku rycynowego.


To już koniec! Ze wszystkich produktów jestem zadowolona, niedługo jednak chciałabym zmienić top coat. Zastanawiam się nad tym z Essie, bo Seche Vite jak dla mnie zbyt długo wysycha. Może możecie mi jakiś polecić? Czekam na propozycje i opinie! :)

Komentarze