niedziela, 10 kwietnia 2016

Joanna - peeling myjący z kiwi

Dziś też będzie mniam, równie mniam jak wczoraj! Słowem wstępu jednak nadmienię, iż bardzo lubię peelingi - szczególnie te ostre, mocno ścierające naskórek. Mam już swojego ulubieńca w tej kategorii, raz na jakiś czas szaleję jednak z nowym produktem. Ostatnio skusiłam się na słynny peeling Joanny w wersji kiwi. Jak się sprawdził? Zobaczmy. :)


Klasyczne opakowanie, do którego mam tylko jedno zastrzeżenie. Mianowicie, plastik jest dość twardy i już od połowy opakowania ciężko wydobyć produkt na zewnątrz. Oprócz tego nie mogę narzekać: naklejki się nie odklejają, a zamknięcie jest szczelne i praktyczne. Dodatkowo możemy kontrolować zużycie produktu, co - przynajmniej moim zdaniem - jest niezbędne, jeśli chcemy kontrolować też nasze zakupowe zapasy.


Mam wrażenie, że konsystencja w opakowaniu jest bardzo gęsta, natomiast na ciele produkt nie sprawia już takiego wrażenia. Producent oferuje nam zielony żel, w którym zanurzone są czarne i białe drobinki ścierające, które nie rozpuszczają się pod wpływem wody - a przynajmniej nie wszystkie! Zapach jest sztuczny, ale słodki i przyjemny, przy czym wcale nie kojarzy mi się z kiwi. :)

Skład: Aqua, Polyethylene, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Xanthan Gum, Triethanolamine, Polyquaternium-7, Coceth-7, PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Actinidia Chinensis Fruit Extract, Propylene Glycol, Disodium EDTA, Parfum, Butylphenyl, Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Linalool, Limonene, Synthetic Wax, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, , CI 19140, CI 42090, CI 77499.


Przede wszystkim, peeling nie jest mocny, raczej średni, tak więc ścieranie, jakie mi oferuje, nie jest wystarczające - zdawałam sobie z tego jednak sprawę, gdy go kupowałam. :) Muszę jednak zwrócić uwagę na to, że skóra po nim rzeczywiście jest gładsza, delikatniejsza.


Myślę, że ten produkt jest wart uwagi - za swoją niską cenę i działanie zdecydowanie ją przewyższające (miewałam droższe i gorsze peelingi ;). Szkoda, że takie małe opakowanie wystarcza na około miesiąc używania, ale przypuszczam, że jeszcze kiedyś do niego wrócę, być może w innej wersji zapachowej. :)

Pojemność: 100 ml
Cena: ok. 2-3 zł na promocji


Teraz mała historyjka kompromitująca mnie: kiedy byłam dzieckiem, też bardzo chciałam o siebie dbać i podkradałam te peelingi babci i peelingowałam nimi... twarz!

2 komentarze:

  1. Kupuję czasem te peelingi, teraz mam w łazience gruszkowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, gruszkowy! Ależ musi pysznie pachnieć!

      Usuń

Każdy komentarz daje mi bardzo wiele radości! Dziękuję Ci! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...