piątek, 30 września 2016

Haul rossmannowy - paznokcie i usta!

Tak szybki post podsumowujący zakupy w pierwszej części promocji w Rossmannie ma służyć tylko jednemu. No, może nie tylko jednemu, ale przede wszystkim - ma być podsumowaniem, co w praktyce oznacza, że nic do ust i paznokci kupować już nie powinnam!
Ćwiczę silną wolę. ;)


Pierwsze, co wpadło w moje ręce, była oliwkowa odżywka do paznokci marki Wibo. Nie trafiłam na nią nigdy wcześniej, a że jej cena regularna to 8,29 zł, wzięłam do wypróbowania. Zobaczymy, jak się sprawdzi.



Chwilę później wypatrzyłam lakier do paznokci w cudownym, świątecznym kolorze w oszałamiającej cenie 3,59 zł! Dopiero w domu doczytałam, że ma przypominać satynę. Jak dla mnie, nie musi - byle tylko był na tyle napigmentowany, by w pełni móc prezentować swój największy walor - odcień. ;)



Zaraz potem przeszłam do szafy Rimmel i przepadłam. Niestety, większość szminek nie miała testerów, więc wszystkie kolory, które wzięłam, brałam w ciemno. Pierwszy, jakim się zainteresowałam, to kolor o nr 200 - Latino. Wydaje się być delikatny, dzienny. Cena regularna to 25,99 zł.



Po chwili zakochałam się w Rimmel by Kate o numerze 30. Przepiękny, głęboki kolor! Wydaje się być bardzo napigmentowana, z łatwością się nakłada - o ile tylko nie będzie wysuszała moich ust, trafi do czołówki, jeśli chodzi o moje produkty kolorowe do ust! Jej cena to 23,99 zł.



Uwierzcie, jeszcze się na nie nie napatrzyłam!

Zaraz obok siebie leżały 2 przepiękne kolory. Pierwszy o numerze 058 - Drop of sherry (wiecie, to ta nazwa chyba tam mnie ujęła). Kolor także mi się spodobał, ale cóż mogę powiedzieć, testera nie było, ja produktów w drogeriach nie otwieram, tak więc naprawdę brałam ją w ciemno. Kosztowała 23,99 zł. Same oceńcie, czy warto było. :)



I pora już na ostatnią i, jak dla mnie, najciekawszą wersję. Nie miewam w swojej kosmetycznej kolekcji szminek w odcieniach brązu. A raczej - nie miewałam. Dziś w mojej kosmetyczce zagościła szminka o numerze 242 - fudge brownie. Niesamowicie ciekawy kolor! Wydaje mi się, że jest nawet bardziej rdzawy niż brązowy, z delikatnymi drobinkami. Jestem taaaka ciekawa, jak będzie się prezentowała na ustach!



I to już koniec moich zakupów lakierowo-szminkowych. :) Poniżej mała prezentacja poszczególnych kolorów!


5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tak, przede mną całe mnóstwo testowania! :D

      Usuń
  2. Mam szminki Rimmela, ale z pozostałych serii. ;] Najbardziej spodobał mi się nr 30.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 30 jeszcze nie używałam, ale mam nadzieję, że już niedługo będzie miała swój debiut. :)

      Usuń
  3. There's a very nice block. I got to follow. in you will you follow my blog

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz daje mi bardzo wiele radości! Dziękuję Ci! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...